x

You are using an outdated browser. Please upgrade your browser to improve your ReverbNation experience.

Night Mistress / Press

“Formacja zaskakuje nie tylko pod względem technicznym, prezentując pełen profesjonalizm zarówno w kwestii okiełznania instrumentów jak i umiejętności pisania chwytliwych, nośnych kompozycji, przy których niejeden fan NWOBHM ochoczo machnie czupryną. Night Mistress trafia w samo sedno tarczy, unikając zbytniego kombinatorstwa, rycerstwa i kiczu na rzecz mocnych, niebanalnych kawałków. Oprócz punktualnej sekcji, rewelacyjnych gitar i solówek, sporym atutem jest niezwykle wszechstronny wokalista grupy, Krzysztof Sokołowski bezproblemowo poruszający się w skalach kojarzonych zarówno z Dickinsonem, Halfordem, czy też Hansi Kurschem z niemieckiego Blind Guardian, by wymienić tylko kilka ze skojarzeń towarzyszących nam przy słuchaniu płyty. Dodatkowy plus należy się za różnorodność partii wokalnych i ciekawą interpretację. (...) To solidna, szczera i nagrana prosto z serca, heavy metalowa robota z własnym charakterem, godna polecenia wszystkim maniakom tego”

“The sound of Night Mistress features a mixture of a modern day energetic and emotional Power Metal sound. Led by the very powerful and lively vocalist Krzysztof Sokolowski, Night Mistress contains many elements of classic Judas Priest style Metal, which is collaborated with an updated and more aggressive style.”

"Zamiast nieśmiałych starań dostajemy najwyższą jakość, dzięki której płyta Night Mistress spokojnie może konkurować z wydawnictwami zachodnimi. Produkcja jest solidna i wyrazista, gitarzyści nie straszą nadmiernym przepychem, proponując w zamian przemyślane riffy i solówki. Ale i tak najwięcej dobrego robi dla Night Mistress wokalista Krzysztof Sokołowski, który nie dość, że przekonująco śpiewa po angielsku, to jeszcze dysponuje nietęgim głosem o imponującej skali."

Metal Hammer - NIGHT MISTRESS - The Back of Beyond

"'The Back Of Beyond' to bardzo dobry album, niebanalny w treści i przykuwający uwagę. Nie sposób przejść obojętnie obok tego grania. Jak dla mnie to jedna z lepszych płyt w tym roku jeśli chodzi o tradycyjny heavy metal. Przesadzam? Nie. Posłuchajcie tej płyty koniecznie i sami sprawdźcie. Jak ktoś ma heavy metalowe serducho, to będzie kupiony od razu."

"Z początku nie chciałem wierzyć w te hymny pochwalne kierowane pod adresem Night Mistress - myślałem, że to kolejna kapela, która po prostu odgrzewa starego, twardego kotleta i stara się go sprzedać jako świeżynkę. Okazuje się, że jednak mimo tego, że Night Mistress proponuje coś ogranego, starego jak świat i wydawałoby się wyeksploatowanego do granic możliwości to jednak potrafi to podać w naprawdę świeży sposób, a do tego na światowym poziomie. "The Back Of Beyond" to bardzo dobre 42 minuty klasycznego heavy metalu utrzymanego w dobrym tempie, ze świetnymi partiami wokalnymi i wpadającymi w ucho refrenami."

"Night Mistress nagrywając orientalny "40”, czy kojarzący się z Demons & Wizards "Leaves of September” zdecydowanie udowodnił, że jest grupą na poziomie. Co tu dużo pisać, mamy dynamiczną heavy metalową płytę ze świetnym wokalem, inteligentnymi kompozycjami i nastrojowymi solówkami."

Strati - Night Mistress - The Back of Beyond (Heavy Metal Pages)

"This is a 5 piece band with a double guitar attack. The musical structures lull you with the dramatic bits and fit in lots of sharp shredding. They keep you entertained with melodic chops, slashes, and some fine fret board work on the solos which rival some of the best Progressive Metal guitarists."

"Czapki, bereciki i kapelusiki z głów, drogie, mroczne, ubrane na czarno panie i równie szatańscy panowie, bowiem mamy tutaj iście mocarny kawał muzy! Wystarczy posłuchać takich hiciorów jak "Black and Night", "Alder King", "40" czy "City of Stone". Totalny rozpieprz i ogień z dupy!"

“Di tutt'altra pasta sono gli episodi che da tempo girano su Youtube, "City Of Stone" e "Children Of Fire" che elettrizzano l'aria come si deve, il gusto e la semplicità riscontrabili nelle release prodotte sul finire degli eighties vengono ripresi dalla corposità delle due tracce, a queste vanno aggiunte l'orientaleggiante e ancestrale "40" e la ballad "Leaves Of September" che si è guadagnata non so quante volte il tasto "repeat" premuto...”

"Brawa za wokal, brawa za gitary i wspaniałe sola, brawa za grę sekcji rytmicznej, która jako jedna z nielicznych w Polsce w tym gatunku nie nawala bez ładu i składu. Przepraszamy za polski tradycyjny metal? Nie. Nie tym razem. Jestem dumny z tego, że jako jeden z pierwszych miałem okazję się z tą płytą zapoznać. (...)Piękny album z autentycznym, pełnym pasji melodyjnym heavy power metalem. Z Polski!"

"Su estilo Epic Heavy y pinceladas de Progressive,los van a convertir en uno de los mejores grupos/discos de este 2011."

Feedback